Darek Paczkowski z 3 fali zainicjował powstanie Galerii Tybetańskiej. Inicjatywa zorganizowana przez Fundację Inna Przestrzeń, która w ubiegłym roku w ramach festiwalu Street ARt Doping „opiekowała się” Rondem Wolnego Tybetu ma się rozwijać. Przynajmniej wierzą w to (razem z nami) Piotr Cykowski i właśnie Darek Paczkowski. Największy wojownik polskiego graffiti, dla którego street art bez przekazu nie istnieje, gościł w Warszawie dwa dni.
Od świtu do zmierzchu malował filary przy Rondzie Wolnego Tybetu (tak, tak - dla nas to już Rondo Wolnego Tybetu, bez względu na to, co władze zdecydują) a później pokazał zdjęcia z realizacji w innych miastach w klubie Powiększenie i świętował z grupą Kryzys 75 urodziny Dalajlamy.
Nam dał zastrzyk pozytywnej energii i ideologicznego kopa mówiąc: „Musimy działać! Jesteśmy to winni Tybetańczykom. Sami przecież byliśmy tyle lat pod okupacją. To nieprawda, że takie działania nic nie zmienią. Dla ludzi walczących o wolność i prześladowanych każda wieść o tym, że ktoś jest z nimi, że o nich pamięta, solidaryzuje się, podnosi na duchu. Dlatego ja nie przestanę nigdy mówić o ważnych sprawach”