RSS
poniedziałek, 12 lipca 2010

Witajcie,

Dziś oficjalnie rozpoczęlismy prace nad realizacją kolejnej edycji "Komiksu na Ścianach". Wraz z Piotrem Rosnerem, nie zważając na upał, położyliśmy podkład na 12 spośród 18 betonowych paneli zlokalizowanych na stacji PKP / WKD Aleje Jerozolimskie. Wkrótce panele te pokryte zostaną muralami układającymi się w komiks o przygodach Flaminga Marcela, według scenariusza Michała Gałka. Na jutro swoje przybcie zapowiedzieli twórcy komiksów - Arkadiusz Klimek i Anna-Helena Szymborska, a także ilustratorka Ada Bucholc.

Najprawdopodobniej we  wtorek w dalszych pracach nad projektem wspomoże nas autor komiksów i murali - Jakub Rebelka.

Wszystkich zainteresowanych dotrzymaniem nam towarzystwa serdecznie zapraszamy!

Artur Wabik.

Projekt jednego z kadrów komiksu o Flamingu Marcelu.

 

piątek, 09 lipca 2010
WIRTUALNA GALERIA STREET ARTU

Pierwszy wieczorny pokaz za nami. Zaczęło się od tradycyjnego w takiej sytuacji spalenia generatora prądu i awarii samochodu, który miał dowieźć leżaki, ale potem było juz z górki. Trzy minuty przed zamknięciem Złotych Tarasów kupiliśmy 40-metrowy przedłużacz, życzliwa restauracja po drugiej stronie ulicy udostępniła nam gniazdko, ludzie usiedli wprost na ziemi i wszystko odbyło się, jak trzeba. Puściliśmy dobrą muzę i pokazaliśmy ponad 200 zdjęć dokonań KRAC-a. Jutro (piątek) - NeSpoon i Pan Jarema.

Zaprasza Fundacja Sztuki Zewnętrznej.

 

 

01:17, streetartdoping
Link Komentarze (3) »
środa, 07 lipca 2010
3 Fala: Musimy działać!

Darek Paczkowski z 3 fali zainicjował powstanie Galerii Tybetańskiej. Inicjatywa zorganizowana przez Fundację Inna Przestrzeń, która w ubiegłym roku w ramach festiwalu Street ARt Doping „opiekowała się” Rondem Wolnego Tybetu ma się rozwijać. Przynajmniej wierzą w to (razem z nami) Piotr Cykowski i właśnie Darek Paczkowski. Największy wojownik polskiego graffiti, dla którego street art bez przekazu nie istnieje, gościł w Warszawie dwa dni.

Od świtu do zmierzchu malował filary przy Rondzie Wolnego Tybetu (tak, tak - dla nas to już Rondo Wolnego Tybetu, bez względu na to, co władze zdecydują) a później pokazał zdjęcia z realizacji w innych miastach w klubie Powiększenie i świętował z grupą Kryzys 75 urodziny Dalajlamy.

Nam dał zastrzyk pozytywnej energii i ideologicznego kopa mówiąc: „Musimy działać! Jesteśmy to winni Tybetańczykom. Sami przecież byliśmy tyle lat pod okupacją. To nieprawda, że takie działania nic nie zmienią. Dla ludzi walczących o wolność i prześladowanych każda wieść o tym, że ktoś jest z nimi, że o nich pamięta, solidaryzuje się, podnosi na duchu. Dlatego ja nie przestanę nigdy mówić o ważnych sprawach”

 

 

14:37, streetartdoping
Link Komentarze (1) »